Strona główna » Aktualności » NIEOBECNI, NIEWYGODNI, NIE…

NIEOBECNI, NIEWYGODNI, NIE…



5 stycznia wieczorem zadzwonił mój stacjonarny telefon. Nie tyle mój, co seminaryjny, podawany jako kontakt do naszego seminarium. Właścicielem uprzejmego głosu okazał się pracownik Kancelarii Prezydenta RP. Chodziło o jakiś kontakt z metropolitą Janem, gdyż  Pan Prezydent Bronisław Komorowski chciałby złożyć życzenia świąteczne.

Podałem wszystkie możliwe ścieżki dostępu i obiecałem, że postawię na baczność współpracowników arcybiskupa, tak, aby grzeczności stało się zadość. Udało się. W wigilię Bożego Narodzenia Prezydent Komorowski pozdrowił grekokatolików. 23 stycznia telefon milczał. 24 stycznia na spotkaniu w Pałacu Prezydenckim byli reprezentanci wszystkich religii monoteistycznych żyjących w Polsce, oprócz grekokatolików. Ale w świat poszła inna informacja (za KAI), fałszywa wiadomość o obecności naszych hierarchów. Nihil novi. Mijają lata, zmieniają się prezydenci, prymasi, etc, niezmienny pozostaje stosunek do grekokatolików. Poniżej, w dwóch załącznikach, dowody tej niezmienności i prób reakcji. Krótki komentarz. Podejście przedstawicieli Kościoła rzymskokatolickiego nie dziwi specjalnie; tutaj młyny mielą niespiesznym rytmem i zmiany, jeśli w ogóle zajdą, to w dalekiej przyszłości. Intrygująca jest natomiast postawa Prezydenta Kwaśniewskiego. Metropolitę Cyryla przyjął z marszu. W stosunku do grekokatolików milczał jak grób. I to wtedy, gdy nawet Prezydent Łukaszenka z atencją traktował kardynała Świątka. Bo nawet ten „prawosławny ateista” (tak sam się określił) rozumiał, że w europejskim kręgu kulturowym kardynał to ktoś, kogo nie można ignorować. Może kiedyś będzie okazja, by zapytać pana Aleksandra, dlaczego poszedł tą drogą. 

 

Ks. Bogdan Pańcza

Źródło: www.seminarija.pl

 

 





Rss Facebook Twitter Digg Wykop
  Odsłon: 558

  • Komentarze (1)


  • Pola wymagane*.


christoforos mendzios
Wpis
komenatrz
czw luty 02, 2012, 23:57:50
1. Wydaje mi się, że to często sprawa mentalności. W przeciętnej polskiej głowie (czyli nawet prezydenckiej) nie ma różnicy między grekokatolikiem a prawosławnym. Jest to według mnie też jakiś owoc socjalizmu. To on wykorzenił w Polsce wasz obrządek.
2.Proszę spojrzeć na wasz sondaż, który wskazuje, że w dn 2.II.2012 tylko 7,9% osób potrafiło wskazać prawidłową nazwę: obrządek biz. - ukr.
3.Pewna drugoplanowość jest też konsekwencją tzw. unii z Rzymem. Myślę, że wszystkie pozostałe wspólnoty obrz. wschodniego borykają się z tymi problemami.
4. Grekokatolicy to też katolicy więc trudno się dziwić, że nie zaprasza się ich tak jak np. prymasa czy innego zwierzchnika. To mniej więcej tak jakby zapraszać na jakieś uroczystości Patriarchę Konstantynopola i Patriarchę Serbii. Oni obaj są przedstaw. Cerkwi Prawosławnej.
5.Zmiany następują. Jeszcze kilka lat temu nie było żadnych greckokatolickich transmisji w TVP a teraz jest ich przynajmniej 3 w roku.
6. Skoro wołanie o powszechność Kościoła to skąd nazwa wskazująca narodowy charakter wspólnoty.
7. WRACAJCIE !!!
  • Swite tychyj, Hospod' wocarysia, Suhuba jektenia

  • Chwałytni psałmy 148 i 149

  • Spodoby, Hospody...

  • Wełyke Sławosłow'ja


Co najbardziej irytuje Cię w UKGK?