Strona główna » Artykuły » Biblistyka i filozofia klasyczna » ANTROPOLOGIA BIBLIJNA (NA PODSTWIE TEKSTÓW TEOLOGICZNYCH ORAZ KOMENTARZY ŚWIADKÓW I ŚWIĘTYCH KOŚCIOŁA)

ANTROPOLOGIA BIBLIJNA



ANTROPOLOGIA BIBLIJNA

(NA PODSTWIE TEKSTÓW TEOLOGICZNYCH

ORAZ

KOMENTARZY ŚWIADKÓW I ŚWIĘTYCH KOŚCIOŁA)

 

 

„STAŁ SIĘ

PIERWSZY ADAM, DUSZĄ ŻYJĄCĄ,

OSTATNI ADAM DUCHEM OŻYWIAJĄCYM „

( 1 Kor 15, 45 )

            Autor: Aleksander Oleś

 

Święty Paweł poucza nas, że dwóch ludzi dało początek rodzajowi ludzkiemu: Adam i Chrystus ... Stał się - mówi pierwszy człowiek, Adam, duszą żyjącą a ostatni Adam ... duchem ożywiającym. Pierwszy został stworzony przez ostatniego; od Niego też otrzymał duszę dającą życie... Drugi Adam umieścił swój obraz w pierwszym, gdy go stwarzał. Dlatego przyjął jego ciało i imię, aby nie zginęło to, co uczynił na swe podobieństwo. Jest zatem pierwszy Adam i ostatni Adam. Tamten pierwszy ma początek. Ten ostatni nie ma końca, a jest w rzeczywistości pierwszym, jak to samo stwierdza: „Ja jestem Pierwszy i Ostatni" (św. Piotr Chryzolog). [1]

 

  1. STARY ADAM

 

Obraz Boży z Księgi Rodzaju był pierwszą zapowiedzią, że Praobraz zjednoczy się z obrazem (swoim odbiciem), czyli że Bóg się uczłowieczy, że w Mesjaszu zrealizuje się Pełnia Praobrazu Bożego. Adam, pierwsze odbicie Boga, , był niejako pierwszym, wstępnym szkicem pomniejszego Adama, Jezusa z Nazaretu. . W konsekwencji św. Paweł uczył, ze Jezus Chrystus będzie tez Adamem eschatologicznym ( 1Kor 15, 45 -49 ). Bóg, lepiąc Adama, bierze jednocześnie sobie za wzór swego Syna Przedwiecznego (absolutna podstawa obrazu). Według niektórych Ojców Kościoła ( św. Ireneusz, św. Ambroży, św. Augustyn, św. Leon Wielki) to sam Syn Boży w Adamie przygotował sobie ciało, które miał potem przyjąć dla odrodzenia świata. Słowo Boże przygotowało sobie na ziemi człowieczeństwo, upodobniło je do siebie i  odkupiło, żeby się z nim jak najściślej związać osobowo. Człowieczeństwo bowiem od początku miało się wewnętrznie złączyć z Bóstwem . Gdzie tutaj jest podstawa podobieństwa? Myślę, że podstawą tą jest osobowość Boga i człowieka. Dlatego człowiek mógł zostać podniesiony do wyżyn tożsamości osobowej z Synem Bożym. (...).

Jezus Chrystus podniósł obraz Boży na poziom zbawczy, choć oddawał go już stan doskonałości pierwotnej (św. Tomasza z Akwinu, STh Iq.93 a. 2-6). .Przede wszystkim odkupienie jest restauracją obrazu w człowieku, a zwłaszcza przywrócenie podobieństwa (homoiosis). W Jezusie Chrystusie jako odbiciu istoty Ojca (Hbr 1, 3) i obrazie Boga niewidzialnego (Kol 1, 15; por. J 12, 45 ; 14, 9 ) ludzkość otrzymała pełnię obrazu Bożego, obrazu na nowy historyczny sposób widzianego. Obraz ten przemienia się w coraz bardziej żywy, eschatologiczny, a wreszcie wieczny. Bezkreśnie będzie się kształtował w niebie". [2]

 

TEOLOGICZNE KOMENTARZE ŚW. TOMASZA Z AKWINU DO TEKSTU:

 

Dobro posłuszeństwa a zło nieposłuszeństwa pierwszego Adama

(Praobraz Adama eschatologicznego zniekształcony przez grzech pierwszego Adama)

 

„Bóg tak stworzył człowieka, iż ciało jego było całkowicie poddane duszy; z kolei władze niższe duszy bez sprzeciwu poddawały się rozumowi, sam zaś rozum był podporządkowany Bogu. Ponieważ zaś ciało było całkowicie poddane duszy, nie mogła powstać w ciele żadna namiętność, która sprzeciwiałaby się panowaniu duszy nad ciałem, toteż nie było miejsca w człowieku ani na śmierć, ani na chorobę. Dzięki zaś poddaniu władz niższych rozumowi ogarniał człowieka wszechstronny spokój, gdyż żadne nieuporządkowane uczucia nie mąciły rozumu. Wreszcie, ponieważ wola była poddana Bogu, człowiek odnosił wszystko do Boga jako celu ostatecznego, na którym opierała się jego sprawiedliwość i niewinność. To ostatnie było przyczyną dwóch poprzednich: nie brało się to bowiem z natury ciała, jeżeli spojrzeć na jego składniki, że nie było w nim miejsca na rozkład, czyli na jakiekolwiek doznanie sprzeciwiające się życiu - ciało było przecież złożone z przeciwstawnych pierwiastków. I również nie z natury duszy to płynęło, że władze zmysłowe bez sprzeciwu poddawały się rozumowi: przecież władze zmysłowe z natury zwracają się ku temu, co przyjemne dla zmysłu, a co częstokroć sprzeciwia się prawemu rozumowi. Zatem pochodziło to z mocy [kogoś] wyższego, Boga mianowicie, który z ciałem złączył duszę rozumną, przekraczającą wszelką proporcję ciała oraz władz cielesnych niezależnie od sposobu ich wrażliwości - i dał duszy rozumnej przewyższającą możliwość ciała moc utrzymywania jego oraz władz zmysłowych w posłuchu, jaki należny jest duszy rozumnej. Aby więc rozum mógł mocno trzymać w posłuchu [władze] niższe, musiał sam trzymać się pod [władzą] Boga, od którego czerpał tę przewyższającą jego naturę moc.

Zatem człowiek był stworzony, ze gdyby jego rozum nie odstąpił od Boga, również jego ciało nie mogłoby odejść od życia duszy ani  władze zmysłowe od rozumnej prawości: był więc w jakiś sposób nieśmiertelny i niepodatny na doznania, tzn. gdyby nie zgrzeszył, nie mógłby ani umrzeć, ani cierpieć. Zgrzeszyć jednak mógł, gdyż wola jego nie była jeszcze utwierdzona przez osiągnięcie celu ostatecznego; a przy takim obrocie rzeczy mógł i umrzeć, i cierpieć. I taka jest różnica między niepodatnością na doznania i nieśmiertelnością pierwszego człowieka, a tą, która święci będą mieli po zmartwychwstaniu, że oni nigdy nie będą mogli ani cierpieć, ani umrzeć, gdyż wola ich - o czym już mówiliśmy - będzie całkowicie utwierdzona w Bogu. Była jeszcze jedna różnica, ponieważ ludzie po zmartwychwstaniu nie będą używać pokarmu ani seksu, natomiast pierwszy człowiek tak był stworzony, że potrzebował pokarmu dla podtrzymania życia oraz miał obowiązek podjąć dzieło rodzenia, aby ród ludzki rozmnożył się z niego jednego. Toteż otrzymał dwa przykazania, gdy został stworzony - po pierwsze, powiedziano mu: Z każdego drzewa, jakie jest w raju, spożywaj, po wtóre: Rośnijcie i mnóżcie się, i napełniajcie ziemię". [3]

 

„Omówiony tu stan człowieka zależał od tego czy wola ludzka będzie poddana Bożej. Toteż aby od początku przyzwyczaić człowieka do naśladowania woli Bożej, dał Bóg człowiekowi pewne przykazania, aby mianowicie spożywał ze wszystkich innych drzew w raju, zakazując mu pod groźbą śmierci spożywać z drzewa znajomości dobra i zła. Jedzenie z tego drzewa nie dlatego jednak było zakazane, jakoby było ono samo przez się złem, lecz dlatego żeby człowiek przynajmniej w takim drobiazgu zachował coś z tego tylko powodu, że jest to nakazane przez Boga. Zatem spożywanie z tego drzewa dlatego stało się czymś złym, bo zostało zakazane. Nazywało się zaś ono drzewem znajomości dobra i zła, nic dlatego żeby miało moc przyczynowa wiedzę, lecz ze względu na to, co z tego wynikało : mianowicie człowiek, zjadłszy z niego, doświadczalnie poznał różnicę między dobrem posłuszeństwa a złem nieposłuszeństwa". [4]

 

  1. NOWY ADAM

 

„Oryginalna jest nauka św. Pawła o Chrystusie Jezusie jako Drugim Adamie, który dopełnia się w „Adamie eschatologicznym" ( 1 Kor 15, 45 ; Rz 5, 12 21). Typologia Adama - Chrystusa powracająca do tematu stworzenia jest wprowadzona w całą teologię Pawłową. Chrystus jako Rekapitulator powraca do początków stworzenia, naprawia i dopełnia Adama i jego dzieło, i zaczyna wszystko od nowa, by doprowadzić do pełnej i absolutnej doskonałości. W tym jako Głowa wcieli w siebie całą ludzkość odkupioną jako soje „ciało" społeczne, czyli Kościół, obdarzając go swoim bytem, egzystencją, wzorem i losem tak, że ludzkość jest potencjalnie już współukrzyżowana dla zła, współzmartwychwstała, współwywyższona i współuwielbiona po prawicy Ojca ( 1 Kor 15, 20 ; 2 Kor 3, 18; 4, 16 ; Rz 5 12- 21; por. Kol 3, 10). Potrzeba jedynie dojrzałego religijnie człowieczeństwa, by zdecydować się przyjąć te nieopisane łaski. i tak chrystologia spotyka się z antropologią wyboru, decyzji, wolności, a wreszcie z jakąś antropologią niebieską". [5]

 

TEOLOGICZNE KOMENTARZE  ŚW. TOMASZA Z AKWINU DO TEKSTU:

 

Drugi Adam - Chrystus dopełnia braki Adama pierwszego ku stanu doskonałości

( Adam eschatologiczny przyszedł na świat by naprawić upadłą ludzką naturę )

 

„Otóż było konieczne, aby naprawa natury ludzkiej, zatrutej w sposób wyżej opisany, , przyszła od Bożej opatrzności. Bez usunięcia zatrucia nie mogła przecież osiągnąć doskonałej szczęśliwości: szczęśliwość , ponieważ jest dobrem doskonałym, nie da się pogodzić z żadnym brakiem, a zwłaszcza z brakiem [wskutek] grzechu. Grzech bowiem w jakiś sposób sprzeciwia się cnocie, która jest - jak mówiliśmy - drogą do doskonałej szczęśliwości. Skoro więc człowiek został stworzony dla szczęścia, które jest jego celem ostatecznym, zatem plan Boży, i to w stworzeniu tak szlachetnym, zostałby udaremniony. Już Psalmista uważał to za niestosowne i pytał : Czy na daremno stworzyłeś synów ludzkich? (Ps 88, 48). Zatem natura ludzka powinna była być naprawiona.

Ponadto dobroć Boża przekracza zdolności stworzenia do dobrego. Mówiliśmy zaś wyżej, że taka jest sytuacja człowieka, iż dopóki żyje w tym śmiertelnym życiu, nie jest ani niezmiennie utrwalony w dobru, ani też niezmiennie zatwardziały w złu. Mieści się więc w sytuacji ludzkiej natury, że od zatrucia grzechem może zostać oczyszczona. Zatem nie było stosowne, aby Boża dobroć możność tę pozostawiła całkowicie niespełnioną. A tak by było, gdyby nie zatroszczyła się o lekarstwo naprawy". [6]

 

„Udowodniliśmy już, że ani Adam, ani nikt, kto jest tylko człowiek, nic mógł naprawić [ludzkiej natury]: zarówno dlatego iż żaden poszczególny człowiek nie przewyższa całej natury, jak dlatego że nikt, kto jest tylko człowiekiem, nie może być przyczyną łaski. Z tego samego powodu również anioł nie mógł naprawić [ludzkiej natury], gdyż nawet on nie może być przyczyną łaski ani też nie przewyższa człowieka w odniesieniu do ostatecznego doskonałego uwielbienia, do którego trzeba było wezwać człowieka na nowo; w tym bowiem [anioł i człowiek] są sobie równi. Zatem pozostaje przyjąć, że jeden tylko Bóg mógłby dokonać takiej naprawy. Gdyby jednak Bóg naprawił człowieka sam ą tylko swoją wolą i mocą, nie byłby zachowany porządek Bożej sprawiedliwości, w którym wymagane jest zadośćuczynienie za grzech. Boga przecież nie dotyczy ani zadośćuczynienie, ani zasługa, do tego bowiem trzeba być zależnym od [kogoś] innego. Ani zatem nie wypadało, żeby Bóg zadośćuczynił za grzechy całej ludzkiej natury, ani nie mógł tego uczynić - jak wykazaliśmy - ktoś, kto jest tylko człowiekiem. Zatem stosowne było, aby Bóg stał się człowiekiem, i tak aby jeden i ten sam mógł i naprawić i zadośćuczynić. I tę właśnie przyczynę Bożego wcielenia wskazuje Apostoł: Chrystus Jezus przyszedł na ten świat zbawić grzeszników ( 1 Tm 1, 15). [7]

 

  1. SYN CZŁOWIECZY- ADAM ESCHATOLOGICZNY I JEGO PANOWANIE

 

W  pismach Nowego Testamentu, z wyjątkiem kilku fragmentów o charakterze apokaliptycznym, symbol Syna Człowieczego występuje bardzo rzadko. Szczepan widzi Jezusa jako Syna człowieczego (Dz 7, 55n) w chwale po prawicy Boga (por. Ps 110,1). Podobnie widzi Go Apokalipsa św. Jana ( 1, 12-16), kontemplując już naprzód jego ponowne przyjcie na eschatologiczne żniwo ( 14, 14 nn). Być może, iż św. Paweł nawiązuje również do syna człowieczego, gdy przedstawia Jezusa jako niebieskiego Adama , którego postać przywdzieją na siebie zmartwychwstali ( 1Kor 15, 45v- 49). Wreszcie stosując do Jezusa Ps 8, 5 nn, List do Hebrajczyków widzi w Jezusie „Człowieka", „Syna Człowieczego", poniżonego przed wejściem do chwały (Hbr 2, 5-9). Doszedłszy do tego stadium, myśl chrześcijańska wiąże „syna Adamowego" Z Psalmów z nowym Adamem, o którym mówi św. Paweł jako syn Adama, Jezus dzielił z nami życie pełne upokorzeń i cierpienia. Lecz ponieważ od tego momentu był on Synem Człowieczym, który z nieba zstąpił, wezwany po to, by dokonać sądu, zatem  Jego męka i śmierć doprowadziły Go w postaci nowego Adama i głowy odrodzonej ludzkości do chwały zmartwychwstania. W Nim dopełniają się nawzajem dwa obrazy Adama przeciwstawione sobie w Rdz 1 i 3. Tak więc, gdy się ukaże w dniu ostatecznym, będziemy zdziwieni stwierdzając, żeśmy Go już spotkali ukrytego tajemniczo w najmniejszym spośród Jego biednych braci (por. Mt 25, 31 nn)". [8]

 

TEOLOGICZNE KOMENTARZE JANA PAWŁA II DO TEKSTU:

 

Syn Człowieczy jako wzór dla człowieka i jego eschatologiczne wywyższenie

(Eschatologiczny Adam i jego królowanie w kosmicznej wizji zawartej w Księdze Daniela)

 

„Nazwa Syn Człowieczy pochodzi ze Starego Testamentu, z Księgi proroka Daniela. Oto zapis nocnej wizji proroka : Patrzałem w nocnych widzeniach, a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Pochodzi do Przedwiecznego i wprowadzają Go prze Niego. Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie (Dn 7, 13 - 14).

Gdy Prorok prosi o wyjaśnienie wizji, otrzymuje następującą odpowiedź: Królestwo [..] otrzymają święci Najwyższego, i będą posiadać królestwo na zawsze i na wieki [...]. A panowanie i władzę, i wielkość królestw pod całym niebem otrzyma lud święty Najwyższego (Dn 7, 18 - 27). Tak więc słowa Księgi Daniela odnoszą się do osoby i do ludu. Znamienne, że to, co odnosi się do osoby Syna Człowieczego, znalazło się w słowach zwiastowania anielskiego skierowanych do Maryi : Będzie panował [...] na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca. (Łk 1, 33 )". [9]

 

„Jezus, nazywając siebie Synem Człowieczym, , używał więc wyrażenia, którego treść została przekazana tradycją Starego Testamentu. Wyrażenie to przeniknęło również do apokryfów judaistycznych. Poza tym jednak wyrażenie syn człowieczy (ben adam ) stało się w języku aramejskim za czasów Jezusa potocznym określeniem człowieka po prostu (bar enas). Tak więc Jezus, nazywając siebie Synem Człowieczym, mógł w ten sposób niejako ukryć w znaczeniu potocznym znaczenie mesjańskie, jakie wyraz ów posiadał w nauczaniu prorockim. Jest znamienne, że wypowiedzi o Synu Człowieczym pojawiają się zwłaszcza w kontekście życia ziemskiego i męki Chrystusa, ale odnoszą się również do Jego wyniesienia eschatologicznego". [10]

 

  1. CHRZEŚCIJANIN  - POMIĘDZY PIERWSZYM A DRUGIM ADAMEM

 

A)    CHRZEŚCIJANIN - NOWY CZŁOWIEK ŻYJĄCY DUCHEM ŚWIĘTYM

 

"Jako Syn Adama na mocy samego urodzenia, odrodzony następnie przez wiarę w Chrystusie , chrześcijanin jest powiązany w sposób trwały zarówno z pierwszym jak i drugim Adamem. Nie zamierzając zachęcać człowieka do uwolnienia się od winy pierwszego grzesznika, opis początków człowieka stanowi pouczenie, ze każdy z nas, pełen słabości i grzechu, jest Adamem. Na każdym ciąży obowiązek zwleczenia ze siebie starego człowieka zgodnie ze słowami Pawła (Ef 4, 22n ; Kol 3, 9n ), by się przyoblec w nowego człowieka. Tak więc los człowieka jest całkowicie wpleciony w dramat obydwu Adamów lub mówiąc dokładniej: człowiek znajduje w Chrystusie prawdziwego Człowieka. Według słów komentarza, którym autor Listu do Hebrajczyków (2, 5-9 ) zaopatruje Psalm 8 , 5nn. Ten, który chwilowo znalazł się poniżej aniołów, by wysłużyć zbawienie wszystkim ludziom, otrzymał chwałę przyobiecaną prawdziwemu Adamowi". [11]

 

TEOLOGICZNY KOMENTARZ JANA PAWŁA II DO TEKSTU:

 

Chrześcijańska nowość życia w Duchu Świętym

(Życie charyzmatami Ducha Świętego)

 

„Duch Święty, zamieszkujący w duszy człowieka, jest wewnętrznym źródłem nowego życia, którym Chrystus obdarzył wierzących w Niego: Życie według prawa Ducha, które mocą Odkupienia zwycięża potęgę grzechu i śmierci panującą nad człowiekiem od chwili pierwszego upadku. Sam apostoł Paweł przeżywa ten dramatyczny konflikt miedzy wewnętrznym poczuciem dobra a skłonnością do zła, między pragnieniem umysłu, by służyć prawu Bożemu, a tyranią ciała, które oddaje w niewolę grzechu (por. Rz 7, 14 -23). Nieszczęsny ja człowiek - woła - Któż mnie wyzwoli z ciała [co wiedzie ku] tej śmierci?  (Rz 7, 24).

W odpowiedzi pojawia się nowe duchowe doświadczenie, które potwierdza objawioną prawdę o odkupieńczym działaniu łaski: Teraz jednak dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie, nie ma już potępienia. Albowiem prawo Ducha, który daje życie w Chrystusie Jezusie, wyzwoliło cię spod prawa grzechu i śmierci. (Rz 8, 1-2). Jest to nowe prawo życia, rozbudzonego w sercach przez Ducha Świętego, który został nam dany (Rz 5, 5)". [12]

 

B)    CHRZEŚCIJANIN  - UCZESTNIK BOSKIEJ NATURY

 

„Całe dzieło odkupienia jest jedną wielką odnową. Ale nowe stworzenie, o którym mówili prorocy, precyzuje się coraz bardziej: jest to przede wszystkim odnowa człowieka. Dopiero poprzez człowieka dokona się odnowa wszechświata.

a) Chrystus, jako nowy Adam, daje życie wszystkim ( 1 Kor 15, 22. 44-49 ). Przez Adama , będącego głową całej ludzkości upadłej, stary człowiek stał się niewolnikiem grzechu (Rz 6,6-17 ; Ef 4, 22 ) . człowiek nowy - to od chwili odkupienia cała ludzkość odnowiona w Chrystusie. W swoim własnym ciele Chrystus stworzył z pogan i Żydów jednego nowego człowieka ( Ef 2, 15 ). Na wzór Adama ten nowy człowiek został ponownie stworzony w sprawiedliwości i świętości prawdy ( Ef 4, 24 ). Odtąd już wszyscy są jedno Chrystusie ( Kol 3, 11).

b) Na mocy owego odrodzenia każdy chrześcijanin również może być nazwany dziełem Boga ( Ef 2, 10). Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne minęło, a oto wszystko stało się nowe ( 2 Kor 5, 17; Gal 6, 15). Ponowne narodziny dokonują się przez chrzest święty ( J 3, 5; Tt 3, 5 ), ale także i przez słowo prawdy (Jk 1, 18 ; 1 P 1, 23 ), to znaczy przez wiarę, będącą darem Ducha Świętego (J 3, 5 ; 1 J 5, 1-4)". [13]

 

TEOLOGICZNY KOMENTARZ JANA PAWŁA II DO TEKSTU:

 

Przebóstwienie jako konsekwencja paschalnej przemiany świata

(Życie według wiary i miłości  jako ewangeliczny styl bytowania człowieka)

 

„Treścią chrześcijańskiego życia jest wiara i miłość, praktyka wszelkich cnót pod ukrytym wpływem Ducha odnowiciela, od którego pochodzi łaska usprawiedliwiająca, ożywiająca i uświęcająca, a wraz z łaską wszystkie nowe cnoty, które tworzą tkankę życia nadprzyrodzonego. To życie rozwija się nie tylko dzięki naturalnym władzom człowieka- rozumowi, woli i zmysłom - ale także mocą nowych zdolności przydatnych mu (superadditae) wraz z łaską, jak to wyjaśnia św. Tomasz z Akwinu (Summa Theol., I-II, q. 62, aa. 1,3). To dzięki nim rozum może przylgnąć do Boga - Prawdy przez wiarę; serce potrafi kochać Go duchową miłością, która jest w człowieku jakby uczestnictwem w samej Bożej miłości, to jest w Duchu Świętym (ii-ii, q. 23, a.3, ad.3); wszystkie zaś władze ducha i w pewnym sensie także ciała mogą uczestniczyć w nowym życiu poprzez czyny godne kondycji człowieka, który dzięki łasce otrzymał udział w naturze i życiu Boga: jest jak powiada św. Piotr, uczestnikiem Boskiej natury (por. 2P 1, 4)". [14]

     

  1. STARE I NOWE STWORZENIE

 

A)    STARE STWORZENIE -  CZŁOWIEK WEWNĘTRZNIE ROZDARTY

 

„Jednakże człowiek, stworzony przez  Boga w stanie sprawiedliwości, za poduszczeniem Złego już na początku historii nadużył swej wolności, przeciwstawiając się Bogu i pragnąc osiągnąć cel swój poza Nim. Poznawszy Boga nie oddali mu czci jak Bogu, lecz zaćmione zostało ich serce i służyli raczej stworzeniu niż Stworzycielowi. (Rz 1, 21-25). To, co wiemy dzięki Bożemu Objawieniu, zgodnie jest z doświadczeniem. Człowiek bowiem, wglądając w swoje serce dostrzega, że jest skłonny także do złego i pogrążony w wielorakim złu, które nie może pochodzić od dobrego Stwórcy. Wzbraniając się często uznać Boga za swój początek, burzy należny stosunek do swego celu ostatecznego, a także całe swoje uporządkowane nastawienie czy też w stosunku  do siebie samego, czy do innych ludzi i wszystkich rzeczy stworzonych.

Dlatego człowiek jest wewnętrznie rozdarty. Z tego też powodu całe życie ludzi, czy to jednostkowe, czy zbiorowe, przedstawia się jako walka i to walka dramatyczna między dobrem i złem, między światłem i ciemnością. Co więcej , człowiek odkrywa, ze jest niezdolny zwalczać skutecznie o własnych siłach napaści zła, tak że każdy czuje się jakby skrępowany łańcuchem. Ale sam Pan przyszedł, aby człowieka uwolnić i umocnić, odnawiając go wewnętrznie i wyrzucając precz księcia tego świata ( J12, 31 ), który trzyma człowieka w niewoli grzech (J 8, 34). Grzech pomniejsza człowieka, odwodząc go od osiągnięcia jego własnej pełni. W świetle tego Objawienia znajduje swoje ostateczne wyjaśnienie zarazem wzniosłe powołania, jak i głęboka nędza, których człowiek doświadcza". [15]

 

TEOLOGICZNE KOMENTARZE JANA PAWŁA II DO TEKSTU:

 

Stary Adam i  jego czyn jako  przyczyna grzechu pierworodnego

(Bytowanie człowieka jako ustawiczna walka , aż do końca życia)

 

„Słowa powyższe odnoszą się do sytuacji człowieka w świecie, są to zaś słowa mocne i surowe. Autor biblijny bez wahania przypisuje Bogu słowa wyroku. Pociąga on za sobą przekleństwo ziemi : stworzenie widzialne stało się dla człowieka obce i oporne. Św. Paweł wyrazi to jako poddanie stworzenia marności ze względu na grzech człowieka. Dlatego też całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia, zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia (por. Rz 8, 19 - 22). To zepsucie stworzenia ma swój wpływ na losy człowieka w widzialnym świecie. Praca, przez którą człowiek zdobywa dla siebie środki utrzymania, spełniana jest w pocie czoła, a więc wiąże się z trudem. Cała egzystencja człowieka jest nacechowana tym trudem i cierpieniem, i to już poczynając od urodzenia, któremu towarzyszą bóle kobiety rodzącej i samego dziecka, które - choć nieświadome - kwili i płacze". [16]

 

„W końcu, całe bytowanie człowieka na ziemi poddane jest perspektywie śmierć, która wedle Objawienia wyraźnie związana jest z grzechem pierworodnym. Sam grzech jest synonimem duchowej  śmierci, skoro człowiek stracił przez grzech łaskę uświęcająca - źródło życia nadprzyrodzonego. Oprócz tego znakiem i konsekwencją grzechu pierworodnego jest śmierć ciała, która stała się odtąd udziałem wszystkich ludzi. Człowiek stworzony został przez Boga dla nieśmiertelności, śmierć jawiąca się jako tragiczne przejście do ciemności stanowi następstwo grzechu, wynikające poniekąd z jego wewnętrznej logiki, ale przede wszystkim będące karą Bożą. Taka jest nauka Objawienia i taka jest wiara Kościoła: gdyby nie było grzechu, kres życia ziemskiego nie byłby tak dramatyczny.

Człowiek został też stworzony przez Boga dla szczęśliwości, a szczęśliwość ta w ramach ziemskiego bytowania miała oznaczać wolność od cierpień przynajmniej w znaczeniu możliwej wolności od cierpień: posse non pati, podobnie jak wolność od śmierci w znaczeniu posse non mori. Jak widać ze słów Boga, przytoczonych w Księdze Rodzaju (Rdz 3, 16 -19), i z tyłu innych tekstów Biblii oraz Tradycji, wraz z grzechem pierworodnym wolność ta przestała być udziałem człowieka. Życie jego na ziemi zostało poddane cierpieniu oraz konieczności śmierci". [17]

 

B)    NOWE STWORZENIE - OSOBA WYZWOLONA PRZEZ ETHOS ZBAWCY

 

„Początek nowego życia wiąże się z darem Bożego synostwa, które Chrystus wyjednał dla wszystkich swoim Odkupieniem i które za sprawą Ducha Świętego staje się udziałem każdego człowieka, bowiem staje się udziałem każdego człowieka, bowiem Duch Święty mocą łaski odnawia człowieka, niejako stwarza go na nowo na podobieństwo Jednorodzonego Syna Ojca. W ten sposób Słowo Wcielone odnawia i ugruntowuje udzielania się Boga człowiekowi, dając przez swoje zbawcze dzieło owo uczestnictwo Bożej natury, do którego nawiązuje Drugi List św. Piotra (por. 1, 4). Również św. Paweł w Liście do Rzymian mówi o Jezusie Chrystusie jako ustanowionym według Ducha Świętego przez powstanie z martwych pełnym mocy Synu Bożym (por. 1, 4 )". [18]

 

TEOLOGICZNE KOMENTARZE JANA PAWŁA II DO TEKSTU:

 

Nowość życia wysłużona dzięki zbawczej postawie Chrystusa

(Ethos Zbawcy głoszony w Ewangelii wzorem dla dzieci Bożych)

 

„W ciągu ostatnich katechez rozważamy zbawcze posłannictwo Jezusa Chrystusa jako wyzwoliciela, którego On sam jest Sprawcą. Jest to wyzwolenie od grzechu jako podstawowego zła, które więzi człowieka od wewnątrz, poddając go w niewolę tego, którego Chrystus nazwał ojcem kłamstwa ( J 8, 44). Jest to równocześnie wyzwolenie do Prawdy, która daje nam uczestnictwo w wolności synów Bożych (por. Rz 8, 21). Mówi Chrystus: Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni ( J, 8, 36). Wolność synów Bożych pochodzi z daru Chrystusa, który przynosi człowiekowi uczestnictwo w Bożym synostwie, czyli uczestnictwo w Bożym życiu.

Tak więc człowiek wyzwolony przez Chrystusa nie tylko dostępuje odpuszczenia grzechów, ale równocześnie zostaje wyniesiony do nowego życia. Chrystus jako Sprawca wyzwolenia człowieka jest Stwórcą „nowego człowieczeństwa". W Nim stajemy się nowym stworzeniem ( 2 Kor 5, 17)". [19]

 

„Wypada naświetlić jeszcze ten aspekt zbawczego wyzwolenia, które jest dziełem Chrystusa. Należy ono do samej istoty jego posłannictwa mesjańskiego.

Jezus z Nazaretu sam mówił o tym, choćby na przykład w przypowieści o Dobrym Pasterzu, w której słyszymy : Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości (J 10, 10 ). Chodzi o tę obfitość nowego życia, które jest uczestnictwem w życiu Bożym. W ten sposób też urzeczywistnia się w człowieku Chrystusowa nowość człowieczeństwa: nowe stworzenie". [20]

 

„Pisma apostolskie, a zwłaszcza Listy św. Pawła, obfitują w wypowiedzi na ten temat. Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęła, a oto „wszystko"  stało się nowe. (2 Kor 5, 17). Owocem Odkupienia dokonanego przez Chrystusa jest ta właśnie nowość życia : boście zwlekli z siebie dawnego człowieka z jego uczynkami, a przyoblekli nowego, który wciąż się odnawia ku głębszemu poznaniu [Boga], według obrazu Tego, który go stworzył (Kol 3, 9-10). Człowiek stary to człowiek grzechu - Człowiek nowy to ten, który dzięki Chrystusowi odnajduje w sobie pierwotny obraz i podobieństwo swego Stwórcy. Stad też to energiczne wezwanie Apostoła do przezwyciężenia wszystkiego, co w każdym z nas jest grzechem i dziedzictwem grzechu : odrzućcie to wszystko: gniew, zapalczywość, złość, znieważanie, haniebną mowę od ust waszych! Nie okłamujcie się nawzajem (Kol 3, 8-9)". [21]

 

 

  1. PRZYBRANE SYNOSTWO - CHRYSTO - PODOBIEŃSTWO DZIECI BOŻYCH

 

Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec:

zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi:

i rzeczywiście nimi jesteśmy.

Świat zaś dlatego nas nie zna, że nie poznał Jego.( 1J 3, 1)

           

      „Owoc zmartwychwstania, w którym objawia się ta pełnia mocy Chrystusa, Syna Bożego, jest więc udział tych, którzy otwierają się na działanie jego Ducha, przyjmując nowy dar Bożego synostwa. Mówi bowiem św. Jan w prologu swej Ewangelii o Słowie, które stało się ciałem: wszystkim...którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym którzy wierzą w imię Jego ( J 1, 12 ).

      (...) Jest to synostwo Bożego przybrania, jak świadczy Apostoł w Liście do Efezjan: Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa          (Ef 1, 5)".[22]

 

TEOLOGICZNE KOMENTARZE JANA PAWŁA II DO TEKSTU:

 

Uchrystusowienie wiernych jako dar Ducha Świętego

(Przybrane synostwo darem paschalnej ofiary Pana)

 

„Jezus Chrystus Odkupicielem. To, co stanowi centrum i szczyt Jego posłannictwa: dzieło Odkupienia, zawiera w sobie także ten aspekt: Chrystus jest najdoskonalszym wzorem zbawczej przemiany człowieka. Właściwie, już wszystkie poprzednie katechezy tego cyklu zawierają w sobie perspektywę Odkupienia. Chrystusa głosi Ewangelię królestwa Bożego, ale mówi również, że definitywnie przybliżył silono do dziejów człowieka dopiero przez krzyż i zmartwychwstanie. Wtedy też On przekaże to królestwo Apostołom, aby trwało i rozwijało się w dziejach świata za pośrednictwem Kościoła. Odkupienie bowiem niesie w sobie owo mesjańskie wyzwolenie człowieka z niewoli grzechu dom życia w wolności dzieci Bożych". [23]

 

„Chrystus jest najdoskonalszym wzorem takiego życia, co znalazło swój szczególny wyraz w pismach apostolskich (...). Ten, który sam jest Synem współistotnym Ojcu, zjednoczony z Nim w sowim Bóstwie (Ja i Ojciec jedno jesteśmy, J 10,30) poprzez wszystko, co czyni i uczy (por. Dz 1, 1), stwarza jedyny w swoim rodzaju wzór życia po synowsku zwróconego ku Ojcu, zjednoczonego w Nim. Odnosząc się do tego wzoru, odzwierciedlając go w naszej świadomości i naszym postępowaniu, możemy rozwijać w sobie ten Chrysto - podobny kształt i kierunek życia, w którym wyraża się i urzeczywistnia prawdziwa wolność dzieci Bożych" (por. Rz 8, 21). [24]

 

„Synowska miłość, posłuszna i wierna, znajduje wyraz także we wspomnianym już epizodzie, kiedy uczniowie proszą Chrystusa, aby nauczył ich się modlić (por. Łk 11, 1-2), a On przekazuje im i wszystkim pokoleniom swych wyznawców modlitwę, która rozpoczyna się owym jakże wymownym skrótem pojęciowym, wyrażonym w słowach: Ojcze nasz. W tych słowach zawiera się równocześnie wyraz Chrystusowego ducha po synowsku skierowanego ku Ojcu, do głębi przejętego sprawami Ojca (por. Łk 2, 49). Dając nam po wszystkie czasy swą modlitwę, przekazał w niej Chrystus wzór życia po synowsku zjednoczonego z Ojcem. Jeśli mamy - w naszym życiu przyjmować ten wzór, jeśli mamy w szczególności - uczestniczyć w tajemnicy Odkupienia; naśladując Chrystusa, trzeba, abyśmy nie przestawali się modlić tak, jak On nauczył nas modlić się do Ojca". [25]

           

  1. NADZIEJA ESCHATOLOGICZNA - WIECZNE ZJEDNOCZENIE Z BOGIEM

 

Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi,

ale jeszcze się nie ujawniło,

czym będziemy.

Wiemy, że gdy się objawi,

będziemy do niego podobni,

bo ujrzymy Go takim, jakim jest.

Każdy zaś , kto pokłada w Nim tę nadzieję,

uświęca się, podobnie jak On jest święty  ( 1J 3, 2-3).

 

Upodobnienie do Chrystusa zasadza się na uczestnictwie w życiu Bożym. Bytowanie wieczne, to znaczy uczestnictwo w życiu będącym samym Bogiem, jest ostatecznym celem człowieka. Spośród wielu różnych wyrażeń odnoszących się w Nowym Testamencie do ostatecznego losu człowieka niewątpliwie należy wymienić: uczestnictwo w życiu, którym jest Chrystus (...).

Teologia patrystyczna zaczerpnęła i rozwinęła wiele różnych wątków biblijnych odnoszących się do wiecznego życia człowieka. Według Ireneusza nieskażoność, którą otrzymuje człowiek, to owoc widzenia Boga, które z kolei jest wynikiem przygotowania przeprowadzonego przez Ducha i przez Syna, co pozwala widzieć Ojca takim, jakim On jest , czyli w Jego ojcostwie. Widzenie to stanowi rezultat trwania w Bogu , to znaczy w komunii z Jezusem w łonie trynitarnego życia. Widzenie Boga pozostaje w związku z chwałą, miłością, radością i doskonałym odpoczynkiem. Wspólnota z Bogiem i wieź międzyludzka to jeden z kolejnych motywów często się powtarzających. Te różne aspekty przetrwały aż do czasów scholastyki , kiedy św. Tomasz ujął je wszystkie syntetycznie w pięknym tekście:

W życiu wiecznym najważniejsze jest to, ze człowiek jednoczy się z Bogiem. Sam Bóg jest nagrodą i celem wszystkich naszych wysiłków... Zjednoczenie to łączy się z doskonałym widzeniem: „Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno, wówczas zaś zobaczymy twarzą w twarz" ( 1Kor 13, 12 ). Sprowadza się ono do największej chwały... I równocześnie jest doskonałym wypełnieniem pragnienia ... szczęśliwą wspólnotą wszystkich błogosławionych; wspólnota ta będzie w wielkim upodobaniu, gdyż każdy będzie dzielił swe dobra z wszystkimi błogosławionymi. A zatem każdy będzie miłował drugiego jak siebie samego i będzie się radował z dobra drugiego jak ze swojego (Opusc. Theol. 2)". [26]

 

TEOLOGICZNY KOMENTARZ ŚW. TOMASZA Z AKWINU DO TEKSTU:

 

Życie wieczne jako nagroda za trwanie w bogu podczas ziemskiego pielgrzymowania

(Nieśmiertelność jako bytowanie w chwale i partycypacja w Bóstwie Boga samego)

 

Na sam koniec przytaczamy wzorcowy tekst Tomasza z Akwinu na temat życia wiecznego. Jest to tak doniosły tekst, nabrzmiały treścią eschatologiczną o zarysach antropologicznych. Tu właśnie - w tym tekście -  antropologia biblijna sięga zenitu. Posłuchajmy przytoczonego poniżej tekstu - komentarzu, który podsumowuje całość wcześniejszych wywodów

 

„U kresu wszystkich naszych pragnień, jako ich spełnienie, czeka nas według Symbolu Wiary życie wieczne. Dlatego mówimy: Żywot wieczny. Amen. Są jednak tacy, którzy utrzymują, że człowiek umiera z ciałem i duszą. Gdyby tak miało być, to los człowieka byłby równy losowi zwierząt. Do tych, którzy tak twierdzą, odnoszą się słowa Psalmu: Człowiek żyjący bezmyślnie w dostatku równy jest bydlętom, które giną (49[48], 21). W człowieku tylko ciało należy do świata zwierząt, duszą natomiast, dzięki darowi nieśmiertelności, jesteśmy podobni do Boga. Jeżeli więc ktoś twierdzi, że dusza umiera wespół z ciałem, wyrzeka się podobieństwa do Boga i czyni się podobnym do zwierząt. Do nich to właśnie stosują się słowa z Księgi Mądrości (2, 23): Nie doceniali odpłaty dusz czystych, bo dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka - uczynił go bowiem obrazem swej własnej wieczności.

Zapytajmy najpierw, czym jest Zycie wieczne? Polega on przede wszystkim na połączony się człowieka z Bogiem. Bóg bowiem jest źródłem i kresem wszystkich naszych działań. W Księdze Rodzaju (15, 1) czytamy: Ja jestem twoim obrońcą; nagroda twoja będzie swoista.

To połączenie polega na pełni kontemplacji. W 1 Liście do Koryntian (13, 12) czytamy: Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś zobaczymy twarzą w twarz.

Następnie polega na najwyższym uwielbieniu Boga. Św. Augustyn w Państwie Bożym (22) pisze: Będziemy patrzeć, kochać i wielbić. A w Księdze Izajasza ( 53, 3) czytamy: Zapanuje w nim radość i wesele, pienia dziękczynne przy dźwięku muzyki.

Dalej na pełnym zaspokojeniu pragnień.

Każdy błogosławiony otrzyma tam więcej, niż pragnął i się spodziewał, tutaj bowiem nikt nie może zaspokoić swoich pragnień, żadne zresztą stworzenie nie jest zdolne, by to mogło uczynić. Jedynie Bóg sam zdoła to zrobić i to ponad oczekiwania, dlatego też tylko w Bogu człowiek może się czuć nasycony, jak temu dał wyraz  św. Augustyn:  Stworzyłeś nas Panie, dla siebie i niespokojne jest nasze serce, dopóki nie spocznie w Tobie (Wyznania 1). Ponieważ święci w ojczyźnie niebieskiej w sposób doskonały posiadają Boga, tym samym ich pragnienia są nasycone i obfitujące w chwale. Stad też mówi Pan w Ewangelii św. Mateusza (25, 21): Wejdź do radości twojego Pana. W związku z tym zauważa s8.. Augustyn: cała radość nie wstąpi do radujących się, ale radując się wstąpią do radości. W Psalmie czytamy: Nasycę się, kiedy objawi się Twoja chwała (17[16], 15) i: On twoje dni nasyca dobrami (103 [102], 5).

Cokolwiek bowiem może szukają rozkoszy - tam będzie najwyższa i najdoskonalsza, bo źródłem jej będzie dobro najwyższe  sprawić radość, tam będzie naszym udziałem i to w mierze obfitującej. Ludzie szukają rozkoszy - tam będzie najwyższa i najdoskonalsza, bo źródłem jej będzie dobro najwyższe , sam Bóg. Czytamy w Księdze Hioba (22, 26): Będziesz wtedy obfitował w rozkosze dzięki Wszechmogącemu. Tak samo w Psalmie: Rozkosze na wieki po Twojej prawicy (16 [15], 11).

Ludzie ubiegają się o godności - tam będzie godność najwyższa. Ludzie świeccy chcieliby być władcami, duchowni - biskupami. Tam będzie jedno i drugie. W Apokalipsie (5, 10) czytamy: Uczyniłeś ich Boga naszemu królestwem i kapłanami. A w Księdze Mądrości (5, 5): Policzono ich między synów Bożych.

Ludzie zdobywają wiedzę - tam będzie najpełniejsza, poznamy bowiem naturę wszystkich rzeczy, wszelką prawdę i wszystko, czego zapragniemy. Również cokolwiek zechcemy posiadać będziemy posiadali razem z życiem wiecznym. Czytamy w Księdze Mądrości (7, 11): Przyszły mi wraz z nią wszystkie dobra. Podobnie w Księdze Przysłów (10, 24): Sprawiedliwi uzyskają to, czego pragną.

Po trzecie, Zycie wieczne polega na doskonałym poczuciu bezpieczeństwa. Na tym świecie ludzie nie są w pełni bezpieczni. Im ktoś bowiem stoi wyżej, tym ma więcej powodów do lęku i więcej rzeczy potrzebuje. Natomiast w życiu wiecznym nie ma żadnego smutku, żadnego trudu, żadnego lęku. W Księdze Przysłów (1, 33) czytamy: Kto słucha mnie - osiągnie spokój, wytchnienie - bez obawy nieszczęścia.

Po czwarte wreszcie, życie wieczne polega na radości obcowania ze wszystkimi świętymi, tym więcej, ze każdy będzie uczestnikiem wspólnoty dóbr. Skoro bowiem każdy kocha drugiego jak siebie samego, to będzie się również cieszył z tego, co on posiada, jakby to była własność jego samego. I również fakt, że coś stanowi przedmiot radości wspólnej, będzie pomnażał radość każdego z osobna, jak to czytamy Psalmie: Zamieszkiwanie u Ciebie jest radością dla wszystkich (87[86], 7).

Wszystko to, co zostało powiedziane i wiele innych rzeczy, których wysłowić się nie da, będzie udziałem błogosławionych w ojczyźnie niebieskiej. Potępieni natomiast, czyli uczestnicy śmierci wiecznej, tyleż samo będą doznawali udręki kary, ile zbawieni radości i chwały.

Ta ich kara będzie tym dotkliwiej odczuwana, że po pierwsze będą odłączeni od Boga i wszelkich dóbr. I to jest kara potępienia, odpowiadającą odwróceniu się od Boga. Jest ona daleko dotkliwsza niż kara dotycząca zmysłów. W Ewangelii św. Mateusza (25, 30) czytamy: Sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz w ciemności. W obecnym bowiem życiu grzesznicy tkwią w mrokach wewnętrznych, to znaczy mrokach grzechu, tam - również zewnętrznych.

Po drugie, kara potępionych będzie mieć swe źródło w wyrzutach sumienia. W Psalmie czytamy: Przekonam cię i postawię pod osąd twojego oblicza (50[49], 21). A w księdze Mądrości (5, 3):Będą jęczeli w utrapieniu ducha. Ten żal i wzdychanie będą jednak bezskuteczne, bo źródłem ich nie będzie nienawiść zła, ale ból z powodu kary.

Po trzecie, powodem cierpienia potępionych będzie dotkliwość kary zmysłów, mianowicie ogień spiekalny, który będzie trawił i duszę i ciało i to jest, jak mówią świeci, szczególnie okrutna kara, bo dotknięci nią będą zawsze umierali, a nigdy nie umrą, gdyż umrzeć nie mogą. Stad też nazwana jest śmiercią wieczną, bo tak będą się czuli w piekle, jak ktoś umierający czuje się w szczytowym momencie śmierci. Czytamy w Psalmie: Do Szeolu są gnani jak owce, pasie ich śmierć. (49[48], 15).

Wreszcie po czwarte, źródłem cierpień w piekle będzie rozpacz z powodu niemożliwości wybawienia. Gdyby im dano nadzieje wyzwolenia się z piekła, ich kara byłaby znośniejsza. Skoro jednak odebrana jest im wszelka nadzieja, już gorszej kary być nie może. Czytamy w Księdze Izajasza (66, 24): Robak ich nie zginie i nie zgaśnie ich ogień.

Widzimy tu zatem różnicę pomiędzy dobrymi i złymi czynami. Dobre prowadzą do życia, złe natomiast - do śmierci. Dlatego też powinni ludzie często przywodzić to sobie na pamięć, by w ten sposób dali się pociągnąć do dobra, a odciąć od zła. W tym też celu na końcu Wyznania wiary umieszczono słowa o życiu wiecznym, by ciągle i coraz bardziej wbijały się one w naszą pamięć; do tego życia niech nas doprowadzi Pan nasz Jezus Chrystus, Bóg błogosławiony na wieki wieków. Amen". [27]

 

   

 

           



[1] Katechizm Kościoła Katolickiego, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 1994, nr 359, s. 92.

[2] Czesław Stanisław Bartnik, Dogmatyka Katolicka, RW KUL, Lublin 1999, s.303-309.

 

[3] Święty Tomasz z Akwinu, Dzieła wybrane, Wydawnictwo Antyk, Kęty 1999, s. 132 - 133.

[4] Święty Tomasz z Akwinu, Dzieła wybrane, Wydawnictwo Antyk, Kęty 1999, s. 133 - 134.

[5] Czesław Stanisław Bartnik, Dogmatyka Katolicka, RW KUL, Lublin 1999, s.634.

[6] Święty Tomasz z Akwinu, Dzieła wybrane, Wydawnictwo Antyk, Kęty 1999, s. 138 - 139.

 

[7] Święty Tomasz z Akwinu, Dzieła wybrane, Wydawnictwo Antyk, Kęty 1999, s. 139.

[8] Xavier Leon-Dufour, Słownik Teologii Biblijnej, Wydawnictwo Plallottinum, Poznań 1990, s. 924. 

[9] Katechezy Ojca świętego Jana Pawła II. Jezus Chrystus, Wydawnictwo M, Kraków - Ząbki 1999,s. 93-94

[10] Katechezy Ojca świętego Jana Pawła II. Jezus Chrystus, Wydawnictwo M, Kraków - Ząbki 1999,s. 94

[11] Xavier Leon-Dufour, Słownik Teologii Biblijnej, Wydawnictwo Plallottinum, Poznań 1990, s. 42.

[12] Jan Paweł II, Wierzę w Ducha Świętego Pana i Ożywiciela, Libreria Editrice Vaticana, s. 343.

[13] Xavier Leon-Dufour, Słownik Teologii Biblijnej, Wydawnictwo Plallottinum, Poznań 1990, s. 564.

[14] Jan Paweł II, Wierzę w Ducha Świętego Pana i Ożywiciela, Libreria Editrice Vaticana, s. 343 - 344

[15] Sobór Watykański II, Konstytucje , Dekrety, Deklaracje, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 1967, s. 546.

[16] Katechezy Ojca świętego Jana Pawła II. Jezus Chrystus, Wydawnictwo M, Kraków - Ząbki 1999,s. 30.

[17] Katechezy Ojca świętego Jana Pawła II. Jezus Chrystus, Wydawnictwo M, Kraków - Ząbki 1999,s. 30-31.

[18] Jan Paweł II, Wierzę w Ducha Świętego Pana i Ożywiciela, Libreria Editrice Vaticana, s. 54.

[19] Katechezy Ojca świętego Jana Pawła II. Jezus Chrystus, Wydawnictwo M, Kraków - Ząbki 1999,s. 274.

[20] Katechezy Ojca świętego Jana Pawła II. Jezus Chrystus, Wydawnictwo M, Kraków - Ząbki 1999,s. 274.

[21] Katechezy Ojca świętego Jana Pawła II. Jezus Chrystus, Wydawnictwo M, Kraków - Ząbki 1999,s. 275-276.

[22] Jan Paweł II, Wierzę w Ducha Świętego Pana i Ożywiciela, Libreria Editrice Vaticana, s. 54.-55.

[23] Katechezy Ojca świętego Jana Pawła II. Jezus Chrystus, Wydawnictwo M, Kraków - Ząbki 1999,s. 281.

[24] Katechezy Ojca świętego Jana Pawła II. Jezus Chrystus, Wydawnictwo M, Kraków - Ząbki 1999,s. 281.

[25] Katechezy Ojca świętego Jana Pawła II. Jezus Chrystus, Wydawnictwo M, Kraków - Ząbki 1999,s. 284.

[26] Luis F. Ladaria, Wprowadzenie do antropologii teologicznej, Wydawnictwo WAM, Kraków 1997, s. 139-140.

[27] Święty Tomasz z Akwinu, Dzieła wybrane, Wydawnictwo Antyk, Kęty 1999, s. 615 - 617.




Rss Facebook Twitter Digg Wykop
  Odsłon: 1406


  • Swite tychyj, Hospod' wocarysia, Suhuba jektenia

  • Chwałytni psałmy 148 i 149

  • Spodoby, Hospody...

  • Wełyke Sławosłow'ja


Co najbardziej irytuje Cię w UKGK?